NEWSY:

8-04-2004
Nowe mptrójki

 

23-03-2004
Różne

o blondynkach

 

18-03-2004
Różne

Wchodzi Jasio na lekcje, rzuca tornister, kładzie nogi na ławkę i krzyczy: 
- "sieeeeema!!!!!!!". 
Widząc to, zszokowana nauczycielka mówi do Jasia: 
- Jasiu natychmiast podnieś ten tornister wyjdź z klasy i wejdź jeszcze 
raz - tym razem tak grzecznie jak Twój ojciec kiedy wraca z pracy!!! Jasio 
ze spuszczona głową, podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili 
drzwi, 
pod wpływem mocnego kopnięcia, otwierają się z hukiem, do sali 
wskakuje 
Jasio i krzyczy: 
- Haaaaa!!! Kurwa, nie spodziewałaś się mnie tak wcześnie!!!

Dlaczego student tak bardzo przypomina psa? 
- Jak się mu zadaje pytanie, też tak mądrze się patrzy...

Jedzie facet samochodem, włącza radio i słyszy: 
- "Uwaga! Proszę Państwa przerywamy audycję, aby podać ważny komunikat! W okolicach Warszawy
wylądował statek spoza naszej planety, po pozostawieniu przybyszów odleciał. W razie napotkania
UFO-nauty prosimy o zachowanie spokoju! Z obcymi można się porozumieć po polsku, tylko trzeba
wolno mówić. Podajemy przybliżony opis przybyszów: mali, zieleni, łapy do samej ziemi." 
Po pewnym czasie facetowi zachciało się siusiu (w okolicach Piaseczna), więc zatrzymał się przy
lasku. Włazi w krzaki i zdębiał - widzi coś - małe, zielone, łapy do samej ziemi. Wolno mówi: 
- Jestem kierowcą i jadę do Warszawy. 
Słyszy: 
- A ja jestem gajowy i sram!

W góralskim kościółku wystrojone gaździny klęczą przed ołtarzem i modlą się żarliwie. Nagle
jedna pierdnęła. Zaczerwieniona, próbując odwrócić od siebie uwagę innych, chwyciła się za
nos i zaczęła się rozglądać wokół, pytając: 
- Która to, która? 
Stara Maciejowa ze zdziwieniem: 
- A cóż to, Jaśkowa? Dwie d... macie, że nie wiecie, która?

W ZOO przed klatką z małpami zatrzymuje się szkolna wycieczka. W pewnym momencie para małp
zaczyna się kochać. Nauczycielka nie może odciągnąć dzieci od klatki, więc idzie po dozorcę
i mówi: 
- Niech pan coś zrobi. Przecież nie wypada, żeby dzieci przyglądały się temu. Może da pan
małpom herbatnika? 
- A pani dla herbatnika przerwałaby w takim momencie?

Jasiek przed ślubem bardzo prosił swoja Hanusie, żeby mu się oddala przed ślubem. 
- Jasiu, nie oddam ci się, bo chce być do ślubu czysta jak lilia..., a poza tym to po rypaniu
zawsze mnie głowa boli...

Siedzi trzech staruszków i opowiadają sobie, jak bardzo zepsuta jest dzisiejsza młodzież. 
- Panie dzieju, ta młodzież!!! Nic nie robią tylko palą te papierosy i piją wódkę! Za naszych
czasów nie tak bywało! 
- Ale, panie, to jeszcze nic! Słyszałem, że nawet narkotyki biorą - palą to świństwo w papierosach,
a nawet zastrzyki z tego biorą! Taka to, panie, ta młodzież! 
- Ee..., panie, ale co ja powiem! To nic jeszcze! Schodzę ja wczoraj do piwnicy po dżemik i słyszę
"Romek, wykręć żarówkę, to wezmę do buzi". Panie!!! Szkło już nawet żrą skurwysyny!!!

Pewniej rodzinie urodziła się sama główka. 
Po 20 latach wszyscy siedzą przy stole wigilijnym jędzą barszcz z 
uszkami. Główka wpieprza, aż jej się jej własne uszy trzęsą. W końcu 
trzeba było rozwijać paczki z prezentami. Główka potoczyła się pod 
choinkę. Rozwija paczkę i wrzeszczy: 
- Kurde! Znowu czapka!!!!

Potrafisz wyjść z poniższej sytuacji? 
Siedzisz za kierownica samochodu i utrzymujesz stałą prędkość. Po 
Twojej lewej stronie jest przepaść. Po Twojej prawej stronie jedzie samochód straży pożarnej,
z taka sama prędkością jak Ty. Przed Tobą biegnie świnia, która jest większa niż Twój samochód.
Za Tobą, tuz nad ziemia leci helikopter. Zarówno helikopter, jak i świnia utrzymują dokładnie
ta sama prędkość co ty. 
Co powinieneś zrobić aby się zatrzymać? 




Wyjdź z samochodu, zejdź z karuzeli i ustąp miejsca komuś młodszemu.


Przychodzi facet do sklepu monopolowego. 
- Czy ma pani czystą? 
- Tak, myłam dziś rano..

 

14-03-2004
Różne

W pewnym ogrodzie zoologicznym żyła młoda małpa bardzo rzadkiego i cennego gatunku. Któregoś dnia podczas rutynowego badania weterynarz stwierdził, że małpa jest w stanie silnej depresji, która nie leczona doprowadzi ją do niechybnej śmierci. Powodem depresji jest brak partnera. Niestety, ani w krajowych, ani zagranicznych ogrodach zoologicznych nie było samca tego gatunku. W końcu dyrektor zoo przypomniał sobie o panu Mieciu, który karmił małpę i czyścił jej klatkę. 
- Może on, w końcu z małpą zżyty... 
- pomyślał i postanowił zaproponować panu Mieciowi trzysta złotych za stosunek z małpą. Wezwał go na dywanik i tłumaczy, że małpa musi mieć seks, inaczej zdechnie. 
- Czy zgadza się pan to zrobić za trzysta złotych? 
Pan Miecio na to, że i owszem, ale ma trzy warunki. 
- Po pierwsze, może przy tym być tylko jeden świadek, bo wstydliwy jestem. Po drugie, będę ją brał od tyłu. 
- OK, panie Mieciu, one lubią tylko od tyłu, sprawę świadka też załatwimy. A jaki jest trzeci warunek? - pyta lekko zaniepokojony dyrektor. 
- Chodzi o pieniądze... Te trzy stówy dam wam dopiero po wypłacie...

Trzech bezrobotnych z Wąchocka kłóci się, który z nich jest bardziej leniwy. Pierwszy mówi: 
- Na ulicy leżał banknot 200-złotowy, a mnie nie chciało się go podnieść... 
Mówi drugi: 
- A ja wygrałem mercedesa na loterii i nie chciało mi się go odebrać... 
- A ja - twierdzi trzeci ,,leniwiec'' - byłem wczoraj w kinie i przez cały seans krzyczałem. 
Pozostali mężczyźni pytają, co to ma wspólnego z lenistwem, na co ten odpowiada: 
- Siadając na składanym krześle, przyciąłem sobie genitalia, ale byłem zbyt leniwy, żeby się podnieść.

12-letni bliźniacy, Adam i Jakub, porównują prezenty, które otrzymali na urodziny od rodziców. 
- Zobacz Jakub, jak mnie kochają. Dostałem komputer, sprzęt hi-fi, rower, hulajnogę, nowy telewizor i nowe wideo, a ty? 
- Ja dostałem tylko ten przerobiony przez matkę wełniany sweter po ojcu i ciepłe skarpety z wyprzedaży. Ale nie narzekam. To przecież nie ja umieram na raka - odpowiada bratu Adam.

Pracownik fabryki frytek popadł w dziwną obsesję. 
- Mam nieprzepartą ochotę włożyć penisa w obieraczkę ziemniaków - zwierza się żonie. 
- Absolutnie nie rób tego! - krzyczy kobieta. - To się źle dla ciebie skończy. 
Po kilku dniach facet wraca do domu blady, strój w nieładzie, włos zwichrzony. 
- To było silniejsze ode mnie - mówi. - Zrobiłem to. 
- Włożyłeś penisa w obieraczkę ziemniaków?! - pyta przerażona żona. - I co?! 
- Wyrzucili mnie z pracy - odpowiada mąż. 
- A co z obieraczką? 
- Ją też wyrzucili.

 

13-03-2004
Nowa mptrójka: Podsłuchane na planie Superprodukcji

Różne

Chłopak zaciągnął się do komandosów. Po przeszkoleniu, razem z innymi rekrutami zabrany został na pierwszy skok ze spadochronem. Następnego dnia dostał przepustkę do domu. Wita się z ojcem, a ten pyta - jak było. - Gdy samolot osiągnął odpowiednią wysokość, sierżant otworzył drzwi i spytał, kto skoczy na ochotnika. Skoczyła połowa z nas. - I ty synu? - Jeszcze nie. Wtedy sierżant zaczął nas po kolei wyrzucać. - I skoczyłeś, synu? - Jeszcze nie. Zostałem sam. Sierżant próbował mnie wyrzucić, ale ja uczepiłem się drzwi i nie puszczałem. Wtedy on, a facet ma 2 metry wzrostu i waży 120 kilogramów, wyjął kij bejsbolowy i wrzasnął: Albo skoczysz, albo wsadzę ci to w tyłek! - I wtedy skoczyłeś? - No, troszkę? Na początku...

 

10-03-2004
o blondynkach

- Co to jest: sędzia, blondynka, sędzia?
- Luka prawna.

- Co znaczy, jak blondynka zakłada na głowę torbę?
- Chce się poczuć jak w reklamówce.

Zatrudniono blondynkę do malowania pasów na jezdni. Pierwszego dnia pomalowała 10km,
drugiego 5km, trzeciego 2km i czwartego tylko 1km. Pracodawca pyta się dlaczego jej
tak wydajność ciągle spada. A blondynka na to:
- Bo mam coraz dalej do puszki z farbą.

Dwa nowe obrazki

 

28-02-2004
Wierszyk o Jasiu i Małgosi.

 

13-02-2004
Jak korzystać z bankomatu

 

9-02-2004
Nowe kawały w Różne.

 

5-02-2004
Różne

Jeden facet prowadził rodzinny interes to była masarnia on
robił robotę, a żona załatwiała sprawy papierowe no ale starzał się powoli i zamierzał przekazać
interes synowi tylko, ze młody był trochę nie kumaty
- choć tu synu pokaże Ci jak się robi te parówki bo masz już 20 lat a nic nie kontaktujesz o co biega w tym interesie
- dobra tatooo
- masz tu taka maszynę , do jednego otworu wkładasz barana do drugiego dajesz trochę smalcu, do trzeciego flak... .... i
wychodzą ci gotowe parówki. Jasne?
- no nie bardzo tatooo
- k****, tu dajesz barana tu flak przecież to proste, czego nie
rozumiesz?
- tato? a jest taka maszyna ze się wkłada parówkę a wychodzi baran?
- Tak jest! To twoja matka!


Nowy ksiądz był spięty jak prowadził swoja pierwsza mszę w parafii, więc
prosił kościelnego żeby mógł do świętej wody dołożyć kilka kropelek wódki, aby
się rozluźnić. I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak
dobrze (a nawet lepiej) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju znalazł list:

DROGI BRACIE
- Następnym razem dołóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki;
- Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "kurwa mac"
- Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
- Po trzecie Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla,
- Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
- A na koniec mówi się Bóg zapłać a nie Ciao
- Nie wolno na Judasz mówić "ten skurwysyn"
- Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
- Jest 10 przekazań a nie 12;
- Jest 12 apostołów a nie 10;
- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
- Inicjatywa aby ludzie klaskali była imponująca ale tańczyć makarene i robić "pociąg" to przesada;
- Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
- Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut;
- Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznica a nie kurwa;
- Jezusa ukrzyżowali, a nie zastrzelili
- Ten obok w "czerwonej sukni" to nie był transwestyta, to byłem ja, Biskup.

 

kino - Wina -