Spotykają się dwaj jaskiniowcy.
- Cześć, australopitek!
- Nie jestem australopitek, tylko neandertalczyk!
- Gościu! Aleś ty zważniał przez ten milion lat!

O północy jaskiniowiec wszedł do jaskini, zdjął skórę i położył
się na legowisku koło śpiącej żony. Odwrócił się i na dobranoc
pocałował ją w policzek. Nad ranem jaskiniowca budzi energiczne
szturchanie w łokieć. Odwraca się i z trwogą stwierdza, że leży obok tygrysa.
- Słuchaj stary! - mówi tygrys - Jesteś o wiele sympatyczniejszy niż
twoja żona, którą wczoraj zjadłem. Gdybyś mnie w nocy nie pocałował w policzek,
z pewnością zjadłbym i ciebie!

Rodzina jaskiniowców przyjechała na wypoczynek w góry. Wchodzą do
luksusowego hotelu "Jaskiniowy raj" i pytają recepcjonistkę:
- Czy ma pani jakąś dużą, ładną jaskinię z widokiem na Giewont?
Recepcjonistka wychodzi na chwilę do piwnicy, wraca z kilofami oraz
łopatami i mówi:
- Oto narzędzia, proszę wybrać skałę i wykuć sobie odpowiednio dużą
jaskinię!

Na targu dla jaskiniowców potężny jaskiniowiec podchodzi ze swym 4-letnim
synkiem do stoiska z owocami i pyta:
- Ile kosztuje ten kosz bananów?
Sprzedawca spogląda na wielkie dłonie jaskiniowca i odpowiada:
- Jak dla pana, to trzy garście zębów mamuta.
- Czemu tak drogo?
- Niech stracę! Niech będą dwie garście.
- Biorę! - odpowiada jaskiniowiec i zwraca się do synka: - Daj temu panu
dwie garście zębów mamuta.

Jaskiniowiec wezwał do swojej jaskini dentystę, żeby fachowo usunął mu
bolącego zęba. Dentysta wyjmuje z walizeczki dwie maczugi: małą i dużą.
Jaskiniowiec pyta:
- Do czego służy ta mała maczuga?
- Do usunięcia zęba.
- A ta duża?
- To środek uśmierzający ból. Proszę pochylić się i skierować głowę w moją
stronę.

Jaskiniowiec przebrany za mamuta idzie na bal karnawałowy w niebieskich
sandałach. Spotyka go drugi jaskiniowiec i pyta:
- Po co ci te niebieskie sandały?
- Odwal się!
Po chwili zaczepia go inny jaskiniowiec.
- Po co ci te niebieskie sandały?
- Odwal się!
Przed wejściem do sali balowej jaskiniowiec spotyka kolegę z podstawówki:
- Stary, po co ci te niebieskie sandały?
- Odwal się!
Nad ranem jaskiniowiec wraca z balu do swej jaskini i kładzie się zmęczony
w swym legowisku. Po chwili podchodzi do niego synek i pyta:
- Tato, po co włożyłeś te niebieskie sandały? Przecież one zupełnie nie
pasowały do twojego przebrania.
- Oj Jasiu, Jasiu! A co na to poradzę, że ja tak bardzo lubię kolor niebieski?

Jaskiniowcy proszą MacGyvera, żeby pomógł im wygnać wężojaszczura, który
nie chce wyjść z ich jaskini.
- Czy próbowaliście go wykurzyć ogniem? - pyta MacGyver.
- Tak. Nie pomaga.
- Czy próbowaliście go bić maczugą po łbie?
- Tak. Też nie pomaga.
- A próbowaliście malować mu na ogonie te wasze scenki z mamutami?
- To też nie pomogło.
MacGyver wchodzi do jaskini i pyta wężojaszczura:
- Słuchaj kolego! Czy mógłbyś znaleźć sobie drugą jaskinię? Tamci jaskiniowcy
bardzo by tego chcieli.
- Nie ma sprawy, już idę. A nie mogli mi tego powiedzieć sami?

Na targu jaskiniowiec sprzedaje dorodnego brontozaura. Podchodzi do niego
drugi jaskiniowiec, ogląda zęby brontozaura i pyta:
- Ile chcesz za niego?
- Trzy garście muszelek.
- Pewnie go sprzedajesz, bo ma robaki, zeza i próchnicę?
- Nie. Sprzedaję go, bo nie mieści się już w mojej jaskini.

Dwaj jaskiniowcy spotykają się na polowaniu.
- Słyszałem, że kupiłeś na targu młodego mamuta.
- To prawda.
- Ile waży?
- Niedużo, 500 kilo.
Po dwóch tygodniach jaskiniowcy spotykają się znów.
- Jak tam twój mamut?
- W porządku.
- A ile teraz waży?
- 400 kilo.
- Przecież dwa tygodnie temu ważył pięćset!
- Tak, ale wczoraj musiałem go wykastrować, bo dobierał się do wszystkich
mamucic w okolicy.

Przechwalają się trzej mali jaskiniowcy:
- Mój ojciec ma na głowie tyle włosów, że gdy chodzi po jaskini, to zamiata
nią wszystkie pajęczyny - mówi pierwszy.
- A mój ojciec - mówi drugi - Ma taką długą brodę, że gdy chodzi po jaskini,
to zamiata nią wszystek kurz z ziemi.
- To jeszcze nic - mówi trzeci. - Mój ma takie długie wąsy, że jak gdzieś idzie,
to mamuty muszą go mijać na odległość stu metrów!

Jaskiniowiec usłyszał tupanie biegnących mamutów, a po chwili zauważył znajomego
z plemienia leżącego z uchem przy ziemi, który szepcze:
- Pędzące stado mamutów! Z przodu ich przywódca, za nim kilka samców, na końcu
samica...
Zdziwiony jaskiniowiec pyta tego leżącego:
- Czy to znaczy, że tego wszystkiego dowiedziałeś się leżąc z uchem przy ziemi..
- Nie. Opowiadam o tym, jak przed chwilą stado mamutów przebiegło po mnie, ty idioto!

Spotykają się dwaj jaskiniowcy.
- Oglądałeś wczoraj film "Między nami jaskiniowcami"?
- Tak, ale miałem pecha. Na dziesięć minut przed zakończeniem było zwarcie i wysiadł
prąd w mojej jaskini.

Do jaskini wchodzi jaskiniowiec ubrany w białą skórę z mamuta polarnego i trzymając
w ręce wielki sopel lodu w kształcie maczugi. Syn właściciela jaskini na jego widok
krzyczy:
- Tato, duch!
- To nie żaden duch, synku - odpowiada ojciec. - To tylko nasz daleki kuzyn z epoki
lodowcowej.

Na lekcji biologii nauczycielka pyta Jasia:
- Co to jest mamuthus primigenius?
Ponieważ Jasio nie odpowiada, pani mówi:
- To mamut, czyli prehistoryczny słoń.
- Coś podobnego! To jaskiniowcy umieli wynajdować takie uczone nazwy?

Warning: include(../../l-poziome/linki.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/badcredit/ftp/spoksik.net/fun/stopka.php on line 2

Warning: include(../../l-poziome/linki.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/badcredit/ftp/spoksik.net/fun/stopka.php on line 2

Warning: include() [function.include]: Failed opening '../../l-poziome/linki.php' for inclusion (include_path='.:/usr/local/lib/php') in /home/badcredit/ftp/spoksik.net/fun/stopka.php on line 2

bramy garażowe - bursztyn, jantar, amber, srebr - Parkiety - Lokaty inwestycyjne - Wirtualne zakupy - zakłady sportowe - fitness - noclegi leba - pozyczki chorzów - Usługi Fryzjerskie Joasia - meble kolonialne - Noni - Rapidshare - Wypożyczalnia samochodów - Torby